Strona główna FORUM Artykuły Galeria TCW Skład TCW Blog by Fefan TCW History by Fefan Wyniki meczów Kontakt
Nawigacja
Portal
  Strona główna
  Artykuły
  Download
  Kontakt
  Szukaj
  Galeria

Team Cioci Wiesi
  Skład
  Galeria TCW
  TCW History by Fefan
  TCW Blog by Fefan

Server panel


Partnerzy
GIGABYTE
GIGABYTE
TM Awards 2008



InfoPanel v.2.1
Ostatnio widziani
 ^W@ND@LOnLine
 @Fefan00:50:50
 @Jarecki01:38:22
 ~Wasciu02:13:25
 ~Mikus02:19:34
 ~RuFFy02:55:29
 ^chybeck03:03:03
 ^Fan03:54:10
Najnowsze posty
Na poważnie.
[17 / 130]
Cps- 09.09.20...
[15 / 110]
Hmm suprajs?
[17 / 128]
PL9
[64 / 610]
CPS- 5.09 vs ...
[5 / 124]
Ostatnie mecze
Legend Racers 3:0
Project O. 2:0
FlawlessV. 2:0
Vodka 2:0
Green B. 2:0
In Dark F. 2:0
NewEra W. 2:0
#
Nazwa
Punkty
Mecze
Score diff.
PP red.
Final
1. Universal Soldiers
3
1-0-0
6:0
2. Wings of Speed
3
1-0-0
6:0
3. Fanatics.Runners
3
1-0-0
5:1
4. National Racing Club
1
0-1-0
3:3
5. Ottoman Gaming
1
0-1-0
3:3
6. nSpire
1
0-1-0
3:3
7. ExtaZ!
1
0-1-0
3:3
8. Portuguese Dreamers
0
0-0-1
1:5
9. Legend Racers
0
0-0-1
0:6
10. Ultimate Gaming
0
0-0-1
0:6
Witaj w moim blogu
Kwiecień

No i dobiega końca kolejny miesiąc, a więc przyszła pora na nowiutką porcyjkę bloga. Jak już zauważyliście, to już kolejny raz, kiedy to blog ukazuje się szybciej niż napisana w konstytucji data „pierwszy dzień każdego miesiąca”, ale tym razem mam dobre usprawiedliwienie, więc zanim dojdzie do rękoczynów, proszę abyście je przeczytali. Tak więc moja siostra, o której zresztą już parokrotnie wspominałem, pomalowała dzisiaj paznokcie i kazała mi o tym napisać newsa. Ale jako że kolor jaki sobie wybrała to fioletowy, więc postanowiłem, że na newsa to się nie nadaje, ale za to idealnie rozpocznie bloga. I właśnie w taki sposób „zaspokoiłem” (nie w tym sensie zboczuchy!!!) kilka osób. Siostra jest szczęśliwa, że o niej wspomniałem (mały update: siostra się do mnie odezwała i jest naprawdę szczęśliwa... Kolejny update: w następnym blogu też będę musiał o niej wspomnieć. Więc myślę, że zmienimy nazwę bloga na: „Blog Fefana o jego siostrze i paru innych mniej istotnych sprawach, takich jak TMNF”), ja jestem szczęśliwy, bo przestanie mnie ciągle o to prosić (następny update: jednak nie przestanie) i Wy jesteście szczęśliwi, gdyż po raz kolejny możecie czytać bloga. Tak więc wszyscy są szczęśliwi. Szczęśliwy będzie nawet Waściu, ale o tym później. Jako że wszyscy są szczęśliwi, to można przejść do konkretów. W tym blogu limit pisania o siostrze wyczerpałem, a jako że owa siostra czuje się tymczasowo zaspokojona, to kwietniowy TCW blog by Fefan można już wrzucić na stronkę.



Tak się zastanawiam, od czego zacząć. W kończącym się już miesiącu nie mieliśmy żadnych turniejów drużynowych, więc musieliśmy zaspokoić się tymi indywidualnymi, takimi jak BVG TMNF #1 i polskimi kwalifikacjami ESL Major Series IV. Jako że wymieniłem je w takiej kolejności, w jakiej wymieniłem, a wymieniłem je właśnie w takiej kolejności, a nie w innej kolejności niż je wymieniłem, to też w takiej właśnie kolejności, a nie w innej kolejności je opiszę.



Betsson Voodoo Gaming- jeden z najlepszych multiklanów na polskiej scenie e-sportowej... Żeby zależało nam na sponsoringu to bym napisał o nich jeszcze więcej komplementów. Ale jako że Redzik woli sam nas sponsorować, więc się obejdzie (znaczy ja ciągle szukam sponsora, więc ewentualne propozycje proszę kierować na maila lub przez PW). Inną sprawą jest fakt, że i tak nigdy tego nie przeczytają, więc byłaby to niepotrzebna fatyga (nie mylić z Fotygą) i bezsensowne marnowanie miejsca na stronie. Wracając do tematu: Po niedawno zakończonym turnieju w Americas Army, wyżej wspomniany „gaming” (nie lubię tego słowa), zorganizował kolejny turniej, tym razem dla sceny TMNF. Admin był, regulamin był, nagrody były, więc pojawili się też i zawodnicy. Wśród 50 graczy, znalazło się też 2 reprezentantów spódnicy Cioci Wiesi: Jarecki oraz Wandal. O ile ten pierwszy ponownie miał problemy z cheaterskim przyciskiem (nastąpiło przegrzanie, o których trochę niżej) i doszedł „tylko” do półfinałów, to drugi z naszych botów spisał się doskonale i cały turniej wygrał. Warto zaznaczyć, że jest to pierwszy poważny turniej w trackmanię, który wygrał. Wreszcie po kilkunastu wygranych meczach w klanie, udało mu się wygrać coś indywidualnie. Wandal, zasłużyłeś na to. Gratulacje i powodzenia w kolejnych turniejach, nie tylko indywidualnych.



Jak się pewnie domyślacie, przyszła pora na krótkie podsumowanie kolejnego, zapowiedzianego wcześniej turnieju, a mianowicie polskich kwalifikacji ESL Major Series IV. Zmęczenie po PL7 i PITMC dało o sobie znać, dlatego też mieliśmy do czynienia ze sporą liczbą no-szołów. Dzięki temu sporo osób było niemalże w raju, gdyż bez większego kłopotu awansowało dalej. W raju był również Jarecki, gdyż właśnie w taki sposób wygrał mecz półfinałowy. Szybko, łatwo i przyjemnie... Dokładnie tak, jak powinno pić się alkohol... Ech no i znowu zaczynam pisać o czymś innym, ale w porę się opamiętałem i wracam do tematu. Do startu w ESL MS IV zgłosiła się ponownie dwójka z naszych zawodników. IrRed oraz jak już wspomniałem, Jarecki. O ile popularny Łedzik odpadł już w 2 rundzie, to Jarek doszedł aż do finału, gdzie zmierzył się z Shadowem. Pierwszą trasę nasz reprezentant przegrał i musiał coś wykombinować. Właśnie wtedy podjął tak szczęśliwą dla niego decyzję: „walić zasady, włączam cheata”. Jak postanowił, tak zrobił. Zaczął używać niemalże zbawiennego w skutkach przycisku. No i na szczęście przyniosło to efekt. Jednakże doprowadziło to do przegrzania owego cheata, co zaowocowało słabą postawą Jarka w BVG TMNF oraz podczas zwykłego grania. Ale co najważniejsze podczas finału cheat nie zawiódł, Jarecki wygrał i dlatego możemy mu kibicować podczas grania z najlepszymi graczami z całej Europy. Przy okazji módlmy się, aby ktoś zechciał mi napisać licenc... Znaczy żeby Jareckie cheaty znowu zaczęły chodzić. Btw. gratki Mendo.



No i przyszła pora na kolejne, a zarazem ostatnie wydarzenie, które chcę opisać w blogu. Mianowicie od mniej więcej połowy kwietnia możemy cieszyć się z nowego klanowego nabytku. Krzychal, bo o nim właśnie mowa udowodnił, że wie jak zrobić drifta i dlatego właśnie daliśmy mu szansę założenia naszego taga. Przy okazji, chciałem z tego miejsca podziękować Krzychalowi za to, że w odróżnieniu od niektórych graczy (pozdro Jarek), zechciał napisać mi jakiś komentarz do newsa. Mamy nadzieję, że nasz nowy gracz zaaklimatyzuje się w teamie tak samo jak Kamilos i w niedługim czasie stanie się również naszym podstawowym zawodnikiem. No i tego właśnie Krzychalowi życzę.



No i to by było na tyle. Więcej grzechów, ani ważnych wydarzeń nie pamiętam, więc pora napisać jakieś zakończenie. Ale jako że żadne zakończenie nie przychodzi mi do głowy, to napiszę tylko nrk... A nie!!! Co mi nie przypominacie?! Przecież miałem napisać jeszcze parę stron o jednym z naszych graczy, a mianowicie o Waściu... No ale jakoś mi się nie chce... Do zobaczenie za miesiąc, kiedy to ukaże się następna część bloga.



A jednak nie koniec... Jak zawsze, umieściłem bloga na głównej tablicy ogłoszeń w mojej mieścinie do oceny. No i przypadkowi przechodnie (zupełnie nieznajomi) napisali, że stanowczo za mało o mnie. Tak więc, aby spełnić ich zachcianki (nie mylić z chęcią zabłyśnięcia na scenie), postanowiłem jeszcze cosik dopisać. Jako że (póki co) jest to blog Fefana, więc mam wszelkie podstawy prawne, aby pisać i pisać i pisać i pisać.. I tak bez konsekwencji. A więc aktualnie szukam jelen.. znaczy bardzo miłej osoby, która zgodzi się napisać moją pracę licencjacką. A tak się składa, że mamy na stronie całkiem udaną redakcję, więc mam dla niej robotę. Piszecie mi licencjat i nie ma że nie ma. Temat naszej... tzn. oficjalnie mojej pracy to: „Dlaczego IrRed jedzie do Zakopca dokładnie tydzień przede mną i jak ja będę tam zajeżdżał, to on już będzie w domu?”. Tak więc redakcję proszę o dogadanie się, kto, co, gdzie i na kiedy, a ja już mówię promotorowi, że za tydzień będzie praca. Kolejna kwestyja. Mimo wszystkich niedobrych tekstów, które usłyszałem, chciałem też pozdrowić Agusię (chyba się nie gniewacie, że link do tego bloga umieściłem na każdym drzewie, koło którego przechodzę i teraz na stronę wchodzą również ludzie, którzy o TMNF nie mają zielonego pojęcia... Zresztą to tak samo jak ja), która to nie chciała mi pomóc w pisaniu pracy i dlatego byłem zmuszony zwrócić się do Was. Chciałem też napisać, że wyżej wspomniana osoba powiedziała, że muszę się dużo nauczyć w kwestii podrywania, ale jako że to nie stawiałoby mnie w pozytywnym świetle, to zrezygnuję z tego pomysłu. W każdym bądź razie: Aguś, wspomniałem o Tobie, więc teraz każdemu powinien spodobać się ten blog... Przynajmniej tak mówiłaś...



Hmm tak sobie myślę, że wystarczy już tego reklamowania mojej osoby i pora kończyć kolejny odcinek z serii: „z kamerą wśród Fefanów”. A przy okazji, chciałem zaznaczyć, że jeśli do następnego miesiąca nie zaproponują mi roli w kolejnym Jamesie Bondzie, lub też kolejnej serii 13 posterunku, to w następnym miesiącu, o sobie napiszę jakieś 20 stron, a 2 dni później zrobię test, aby zobaczyć czy naprawdę czytacie bloga... Biada temu, który pomyli się chociaż w jednym pytaniu. Więc jeśli macie jakieś wtyki w świecie filmu, to radzę już załatwiać mi kontrakt. A tak poważnie mówiąc, byłby ze mnie świetny aktor. Pomyślcie no tylko: Fef zamyślony z piórem w ręku mówi: „pisać, czy nie pisać... Oto jest pytanie...” I co? Super by to wyglądało, prawda? Więc uruchamiać swoje wtyki i modlić się, aby przynajmniej 1 osoba poznała się na moim talencie, bo inaczej już nigdy nie zaznacie spokoju.



Ech no i na koniec byłbym zapomniał. W ostatnim akapicie nie ma nic związanego z TMN, więc jeśli nie chcecie, to nie musicie tego czytać... Trochę za późno o tym napisałem, no ale cóż zrobić...


Komentarze
Redzik dnia April 27 2009 09:26:13
Jak zwykle czytałem z zapartym tchem. Niestety nie pamiętam o czym był ten blog, bo przez ostatnią jego połowę ciągle pisałeś o sobie smiley. Zapamiętałem tylko Twoją siostrę i to, że musisz popracować nad swoim skilem podrywacza ;P (btw. przerzuciłeś się teraz na dziewczyny ?! ;p )

Aha. Jeszcze chciałem Ci napisać pracę licencjacką na zadany temat, ale do głowy przychodzi mi tylko:

"Bo IrRed nie lubi stać 5h w korku na Zakopiance tylko po to, żeby potem mijać się na górskich ścieżkach na centymetry z milionami Warszawiaków smiley. Ale tak ogólnie to góry są pięęęęęęęęęęęęęęękne :* "
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Universal Soldiers
GIGABYTE